O

Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta – oczywiście, że ma sens. Jednak należałoby zadać pytanie jaka stylizacja będzie najlepsza na potrzeby fotografii Twojego mieszkania?

Wielu fotografów potwierdza, że dobre zdjęcia da się wykonać w każdym wnętrzu. To prawda, chociaż oglądający zazwyczaj nie ocenia samego zdjęcia. Oglądający ocenia przede wszystkim wnętrze – to czy mu się podoba, czy trafia w jego gust, czy czuje że mógłby tam zamieszkać, czy to jest dokładnie to, czego szuka? I o ile fotograf ma mały wpływ na całkowitą kolorystykę mieszkania (kolor ścian, dobór mebli) to może mieć wpływ na to jakie w odbiorze będzie mieszkanie, które fotografuje.

Mieszkanie na Wynajem a portfolio projektanta wnętrz

Inaczej stylizuje się mieszkanie na wynajem, inaczej na sprzedaż, a inaczej mieszkanie, które ma być kartą w portfolio projektanta wnętrz. Zdecydowanie ten ostatni, zazwyczaj, jest klientem najbardziej wymagającym. Moje stanowisko w tej sprawie jest takie, że jeśli nie zostanę wyraźnie poproszona o wykonanie stylizacji mieszkania, zanim ktokolwiek się do niego wprowadzi, to staram się nie wychodzić przed szereg. Powód jest prozaiczny i niezmiernie ważny – nie chcę wchodzić w czyjeś buty i aranżować mieszkania wbrew temu, co sam sobie założył. Tak samo jak nie lubię jak ktoś ustawia mi kadry (niestety tacy nadgorliwcy tez się zdarzają). Jeśli architekt wyraźnie poprosi o stylizację mieszkania to oczywiście taką współpracę można podjąć.

Wracając do tematu – zupełnie inaczej będzie wyglądała aranżacja wnętrz mieszkania na wynajem, a zupełnie inaczej realizacji architekta wnętrz. W pierwszym przypadku mieszkanie ma się po prostu szybko wynająć, a w drugim chodzi o pokazanie przekroju możliwości osoby projektującej wnętrze.

PRZED wprowadzeniem czy zamieszkałe wnętrze?

Nie ukrywam, że najlepiej i najszybciej fotografować wnętrza niezamieszkałe i w przypadku mieszkań i pokoi na wynajem jest to o tyle zrozumiałe, że właśnie fotografie mają posłużyć do pokazania mieszkania  i są robione na potrzeby ogłoszenia w Internecie. To samo tyczy się mieszkań wystawionych na sprzedaż – przecież nikt nie chce mieszkać we wnętrzu, w którym ktoś rezyduje.

Zupełnie inaczej wygląda sprawa z dokumentacją realizacji architekta wnętrz, bo mieszkania przez nich projektowane w większości ktoś zamieszkuje. Można oczywiście próbować robić sesję przed wprowadzeniem, ale wtedy wnętrze „nie ma duszy”, nie ma w nim życia.

Czy fotograf powinien robić stylizację wnętrza?

Odpowiedź w tym przypadku nie jest jednoznaczna. Jeśli osoba, która wynajmuje nas do zrobienia zdjęć wyraźnie o to poprosi, a my odrobinę estetycznego zmysłu i przedmioty, które uatrakcyjnią nieruchomość to czemu nie?

Jeśli sesja jest wykonywana na potrzeby architekta wnętrz to osobiście spotkałam się z dwoma typami osób:

  • te, które chcą fotografować wykonane przez siebie wnętrze ponieważ klient/inwestor trzymał się w 100% zaleceń architekta i jest co pokazać
  • te, które do zaaranżowanego przez siebie wnętrza przynoszą kupione/wypożyczone rekwizyty i za zgodą klienta aranżują nieruchomość na swój sposób.

Drugie rozwiązanie ma zarówno wady i zalety. Do głównych wad należy czas, który trzeba spędzić na sesji. Zaletą jest to, że czasem okazuje się, że przyniesione przedmioty na tyle spodobają się klientowi, że postanowi je od architekta odkupić.

 

 

 

Po lewej zdjęcie z Facebooka, po prawej – moja fotografia pokoju na wynajem (stylizacja podstawowa).

There are no comments